12.6.13

Instruction step by step - glove pupet

Oto praca Oskara, Bartka i Janka z kl. IV do projektu ,,W lalkowym teatrze - po angielsku".



1.Prepare: felt, gloves with two fingers colored sequins, red paper, glue blob, scissors, needle and thread

2.Cut the tongue for the snake of the red paper, after glue the eyes for the snake


3.Now sew felt on the abdomen and back of snake.





4.Your toy snake is ready, now you can have fun at the zoo!





11.6.13

Wycieczka do zoo

W piątek wszystkie klasy jadą na wycieczkę... DO ZOO!! To prezent z okazji Dnia Dziecka :) Już się nie mogę doczekać :)


                                                                              
                                               

Instruction step by step - stick pupet

Prepare:
- crayon (pink or cream)
- Felt (two colors)
or three sticks (two short and one long)
-glue (strong)
- Plastic eyes
-needle and thread
-yarn  

  - paper circle                                                          
-

1.Color the circle by crayon

2.Append eyes and draw a mouth
3.Append the face to stick


4.Cut out shirt and skirt from the felt .




5. Sew clothes and trailers to stick



6. Attach hands on teh back of sticks

7. Glue  hair


 The end
Students class IV


 

W lalkowym teatrze - po angielsku

,,W lalkowym teatrze" etap po angielsku. Mamy wykonać instrukcję krok po kroku (po angielsku) i zamieścić na blogu. Niedługo zostaną zamieszczone prace uczniów :)

3.6.13

Historia z II wojny światowej

Zamieszczam pracę Patrycji Paszkowskiej:

W 1939 roku spadały bomby i rakiety, dlatego ludzie chowali się do schronu. Na motorach jeździli Niemcy, a Polacy uciekali za Wisłę, bo myśleli, że tam będzie dobrze, ale się pomylili, bo Niemcy już też tam byli. Niemcy strasznie się rządzili. W Polsce byli ponad 5 lat. Niemcy wracali zza Wisły, łapali dziewczyny i zabierali je za granicę do pracy, a mojego wujka Henryka Szynkiewicza złapano i wywieziono do Niemiec. Potem udało mu się uciec do Wrocławia i tam się osiedlił.  Niektórzy ludzie spali w rowach, na polach lub dzielili domy z Niemcami. Latały samoloty nad czerskim kościołem, spuszczali bomby, a te bomby to były małe samoloty, dzieci brały je, a one im wybuchały i palce im pourywało. A moja prababcia chodziła gotować Niemcom.

Patrycja zamieściła także Ciekawostkę:
Moja prababcia chodziła gotować Niemcom i oni mieszkali w tym domu co ja teraz.

Przyznam, że nie wiedziałam, że Patrycja ma taki zabytkowy dom!
Wasza flower :)    

2.6.13

Jeszcze jedna historia z czasów II wojny światowej

Zamieszczam pracę Piotra Tatarkiewicza:

Rozmowę przeprowadziłem z dziadkiem.
Jak przeżyłeś wojnę?
Gdy byłem mały panował głód. Okupant co tydzień rozdawał kartki, za które kupowało się jedzenie, które i tak nie wystarczało. Kiedy mieszkałem, jeszcze w czasie wojny, naw si było trochę łatwiej, ponieważ ludzie mieli swoje produkty. Okupant zajął także wszystkie fabryki, np. przejął tę w której pracował mój Tata (dla mnie pradziadek - przypis autora), a potem zatrudniał tam ludzi za niskie wynagrodzenie. Na początku wojny w czasie bombardowania zginął mój ojciec. Zostałem z matką i trójką rodzeństwa. Moja mama, żeby utrzymać moją rodzinę zajęła się handlem, którego okupant zabraniał. Wtedy zostałem z rodzeństwem sam, ponieważ mamę aresztowano. Kiedy mama wróciła (po 1,5 rocznym areszcie) nastąpił koniec wojny. Wzięła mnie i moje rodzeństwo i zamieszkaliśmy razem.

Uważam, że dziadek Piotrka był bardzo odważny - został jako małe dziecko sam (tylko z rodzeństwem) przez 1,5 roku.
Wasza flower :)

Historia z II wojny światowej

Zamieszczam pracę Jana Obuchowicza:

Mój dziadek Ludwik urodził się 25 sierpnia 1914 roku, a więc jeszcze pod zaborem rosyjskim. Gdy miał 25 lat został powołany do służby wojskowej, gdzie był szkolony jako radiotelegrafista. Wkrótce wybuchła II wojna światowa i dziadek brał udział w wojnie obronnej 1939 roku - Polska była wówczas zaatakowana z dwóch stron przez hitlerowców i Armie Radziecką. Po ogłoszeniu kapitulacji dziadek powrócił do Warszawy i pracował jako konduktor w warszawskich tramwajach. Polacy płacili za przejazd, ale nie pobierali biletu aby nie zasilać kasy okupantom - groziła za to konduktorom kara śmierci. Pracując na tym stanowisku zaciągnął się w szeregi Armii Krajowej. Niejednokrotnie narażał życie wywożąc Żydów z Getta Warszawskiego na pokładzie tramwaju. Po upadku Powstania Warszawskiego powrócił do Czerska wykonując wyuczony zawód szewca. Odznaczony medalem za udział w wojnie obronnej 1939 roku.

Kto by pomyślał, że nasz kolega ma taką historię na koncie swojej rodziny?
Wasza flower :)

Ciąg dalszy wspomnień o II wojnie światowej

Zamieszczam pracę Piotra Pernala:

Dziadek Stefan, ojciec mojego dziadka, przeżył II wojną światową. Był młodym człowiekiem, kiedy się zaczęła. Był kilka razy przesiedlany. Opowiadał, że było ciężko i często niebezpiecznie. Prowadził z prababcią gospodarstwo rolne. Często przychodzili ruscy żołnierze i zabrali mu trzy konie. Dziadek przez pewien czas był przymusowo wciągnięty do wojska. Razem z innymi musiał przebyć drogę z Warszawy do Lwowa i dalej do Wilna. Szli na pieszo. Był bardzo zmęczony, często głodny. Bywało, że kuchnia polowa nie docierała przez 4 dni na front. Uważam, że wojna to najgorsza rzecz, jaka może spotkać ludzi.

Zgadzam się z Piotrkiem w zupełności, nie wiem jak wy.
Wasza flower :)

1.6.13

Dzień Dziecka!

Widzę , że żadna z blogerek nie czuje się już dzieckiem, ale ja owszem więc zamieszczam dla was posta o moim święcie... No dobra waszym też!

Międzynarodowy Dzień Dziecka w Polsce (jak również w innych krajach dawnego bloku socjalistycznego, jak Rosja, Chińska Republika Ludowa, Czechy, Słowacja, Ukraina, Rumunia, Bułgaria, wschodnie landy Niemiec, Kuba) obchodzony jest od roku 1950 w dniu 1 czerwca. Po raz pierwszy zorganizowano go w związku z akcją zbierania podpisów pod Apelem sztokholmskim. Od 1952 r. stało się świętem stałym. Jego inicjatorem jest organizacja zwana International Union for Protection of Childhood, której celem było zapewnienie bezpieczeństwa dzieciom z całego świata. Od roku 1994 tego dnia w Warszawie obraduje Sejm Dzieci i Młodzieży.
Z okazji Dnia Dziecka w szkołach często obchodzony jest dzień sportu np. poprzez organizowanie rozgrywek międzyklasowych.

Wasza flower :)